Strach przed modą

Wiele osób uwielbia się stroić przed lustrem, robić sobie fotografie w pięknych stylizacjach, planować co włoży na zakończenie roku szkolnego, na ważne spotkanie w pracy czy po prostu na spotkanie z przyjaciółmi, ale kiedy już nadchodzi ta chwila, wycofują się i wkładają na siebie coś standardowego. Nie ma w tym nic złego, dopóki nie czujemy się jak szare myszki w tym, w czym na co dzień widują nas ludzie. Otóż nasz strój nie jest bez znaczenia. Jak cię widzą, tak cię piszą. Jeśli więc ubieramy tylko stonowane barwy, klasyczne stroje, zazwyczaj uchodzimy za osoby nudne. Jednak boimy się włożyć coś kolorowego, bo nagle może okazałoby się, że dostrzega nas więcej osób, niżby mogło się wydawać. W związku z tym ucieka się do skromnych ubrań, a prawdziwym szaleństwem jest wybór butów na siedmiocentymetrowym obcasie oraz spódnicy do kolan. Jeśli nie czujemy się szczęśliwi w tym w czym na co dzień chodzimy ubrani, należy to zmienić. Czas wyjąć wszystko to co mamy w naszej szafie i włożyć na dolną półkę to, co według nas jest nudne i co wybieramy najczęściej. Z przodu należy położyć lub powiesić to, co według nas jest ciekawe i co chcielibyśmy na siebie włożyć, bo wszyscy z rodziny mówią nam, że wyglądamy w tym naprawdę dobrze. W związku z tym jeśli na co dzień chcemy chodzić w sukienkach, spodnie należy odłożyć na dalszą półkę. Trzeba się przełamać raz, a zobaczymy, że moda to nic strasznego. Jeśli boimy się, że zrobimy z siebie pośmiewisko, warto o zdanie zapytać mamę, przyjaciółkę, siostrę – kogoś zaufanego.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.