Odsłaniaj z umiarem

Ubiór wieczorowy rządzi się swoimi prawami. Dozwolone w nim jest to, co zakazane, na co dzień. Może być odważniejszy, chociaż nie musi. Suknie i inne kreacje powinny być jednak dopasowane do naszej sylwetki i nie przekraczać pewnych granic dobrego smaku. O tym, że nie wszystko wolno, najlepiej świadczą głośne, modowe wpadki gwiazd polskiego showbiznesu. A takich niestety nie brakuje. Jak więc się ubrać, żeby pokazać co nieco, lecz nie przesadzić? Sztuka odsłaniania nie jest trudna do opanowania a jej podstawową zasada jest umiar. Jeżeli decydujemy się na sukienkę mini, nie powinna być ona zbytnio wydekoltowana. Odsłaniamy jeden obszar, reszta pozostaje pod ubraniem. Z kolei w drugą stronę, gdy chcemy pokazać ramiona, lepiej jest zdecydować się na kreację ciut przed kolano. Ciekawym wariantem jest również wybranie długiej sukni z rozporkiem z boku. Wtedy będzie jednocześnie skromnie, ale i z pazurem. Wiele możliwości dają także półprzezroczyste tkaniny. Po pierwsze – uszyta z niej powinna być głównie góra. Na dolną część stroju doskonale nadają się w takich wypadkach czarne, zwykłe cygaretki i szpilki, bądź też długa spódnica. Po drugie – dopasowanie koloru. Czarny stanik nie wygląda ciekawie przy jasnej tkaninie. Jest wręcz niesmaczny. Jeżeli będziesz się trzymać zasady umiaru całość będzie się prezentowała tak jak potrzeba – seksownie, ale nie wulgarnie. A o to przede wszystkim chodzi w stroju wieczorowym.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.